Odpowiadasz na:

  • ~zażenowany7 mies. temu [9 czerwca, g.18:32]
  • Przeczytałem cały przekład Rdz i Wj i przy całym szacunku, na jaki każdy tłumacz zasługuje, mam wrażenie, że Autor podjął się zadania, które przerasta jego możliwości. Przekład jest często dziwaczny, niepotrzebnie wydziwiany, nierówny. To co pisze poniżej Belushi jest prawdą, jak można wkładać w usta Boga słowa których nie powiedział (Wj 3,14), a poza tym najbardziej uderza: "ominięcie" (Wj12,11), "medalik" (Wj13,9-16), "co tak do mnie krzyczysz?" (Wj14,15), "wydmuchał wodę....co wyglądało jakby morze się rozstąpiło" (Wj14,21), "ścięło lodem krew...(Wj 15,14) i wiele innych. Nazywanie Boga "najwspanialszym z niebian" (Wj 15,11) jest już całkowitym przegięciem. Takie tłumaczenie świadczy o braku zrozumienia, wygląda na to, że tłumacz potraktował Biblię jak pierwszą lepszą książkę do improwizacji, do tego zrobił to bez polotu, bez wdzięku i bez szacunku. Wprowadzenie do Biblii słów typu "skrewił" jest już aberracją. Beztroskie skrócenie tekstu dlatego że ..."jest dzisiaj niezrozumiały" zakrawa na sabotaż. Biblii nie wolno tak traktować. Doprawdy trudno pojąć po co Autor podjął się tego tłumaczenia.
 

Zostaw odpowiedź

Odpowiedź: 


Podpis:     
Przepisz kod: