J. Szeruda: "Projekt nowego polskiego przekładu Biblii" - czyli kulisy powstawania "brytyjki".

Artykuł z 1959 roku, ukazujący potrzebę, zasady i pierwsze fragmenty powstającego wtedy "pierwszego po Biblii Gdańskiej" nowego przekładu Biblii. Całość przekładu ukazała się w dopiero w 1975 i jest nazywana "Biblią Warszawską" lub "brytyjką" (nazwa ta pochodzi od wydawnictwa, które ją wydało: Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne). Artykuł księdza biskupa Jana Szerudy ukazał się pod tytułem "Projekt nowego polskiego przekładu Biblii." najpierw w „Strażnicy Ewangelicznej” (nr 4 z 1952 r.), a potem w "Chrześcijaninie", (czerwiec 1959, Numer 1-3, str. 7-14) (skąd pochodzi niniejszy tekst). Autor był wtedy profesorem Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej i stał na czele Komisji dokonującej wspomnianej pracy przekładu Pisma Świętego.



Od czasów Reformacji nie było okresu w dziejach Kościoła, w którym poświęcono tyle uwagi wykładowi i tłumaczeniu Biblii, jak w pierwszej połowie XX wieku. Pojawiają się nowoczesne przekłady naukowe z komentarzami lub też pełne przekłady dla szerszego ogółu, dokonane na podstawie wyników badań językoznawczych i historycznych oraz stanu wykładu Pisma Św. w danej chwili. W r. 1947 powołano do życia "Zjednoczone Towarzystwa Biblijne", podjęto kilka nowych przekładów i wydawnictwo, poświęcone metodom rewizji lub tłumaczenia Pisma Św. pt. "The Bible Translator" (Tłumacz Biblii).

W Polsce od XVI wieku nie było nowego przekładu całego Pisma Św. W nowszych czasach nie brakowało prób zastąpienia starych przekładów albo zrewidowanymi, albo nowymi. W okresie międzywojennym teolodzy katoliccy przystąpili do dzieła rewizji Biblii ks. Wujka (dwie rewizje: tzw. poznańska i krakowska jezuitów) i rozważali plan nowego tłumaczenia. Ks. Wł. Szczepański wydał w r. 1917 przekład Ewangelii i Dziejów Apostolskich, ks. arcyb. Symon w r. 1929 Listy Św. Pawła, ks. Kruszyński pokusił się o nowy przekład Starego Testamentu z oryginału: w r. 1926 wydał proroctwo Nahuma, w r. 1935 Proroctwo Jeremjasza, Lamentację i Księgę Barucha, w r. 1936 Księgę Psalmów, w r. 1937 Pięcioksiąg Mojżeszowy, w r. 1938 księgi: Dwie Paralipomenon, Ezdrasza, Nehemiasza, Tobiasza, Judyty, Estery i Joba. Ks. Klawek w r. 1938 ogłosił drukiem Księgę Psalmów, przełożoną z Wulgaty (Biblii łacińskiej). Wypada wspomnieć o przekładach polskich, dokonanym w tym okresie przez uczonych żydowskich. Po cennych pracach rabina warszawskiego Cylkowa pojawił się w r. 1924 przepiękny przekład poetycki "Pieśni nad pieśniami Salomona" Bromberg-Bytkowskiego i S. Spitzera: "Pięcioksiąg Mojżeszowy".

Po II-ej wojnie wyszły drukiem "Ewangelie i Dzieje apostolskie", które z greckiego przetłumaczył i krótko objaśnił ks. Feliks Gryglewicz (Katowice, 1947). O. Stanisław Wójcik przełożył Księgę Psalmów oraz Pieśni Biblijne Brewiarza Rzymskiego (1947). Za podstawę wziął nie Wulgatę Hieronima, lecz przekład łaciński profesorów Papieskiego Instytutu Biblijnego z r. 1945. Tak samo uczynił ks. dr Franciszek Mirek w pracy "Psałterz Rzymski", wydanej w r. 1947. Uczeń ks. Szczepańskiego, ks. dr. Eugeniusz Dąbrowski, wydał Nowy Testament w nowej szacie polskiej, opierając się nie na tekście greckim, lecz na Wulgacie. Pierwsze wydanie tej książki z r. 1946, które kardynał Hlond ocenił jako "najcenniejsze wydawnictwo Polski powojennej", rozeszło się w ciągu kilku miesięcy, drugie "poprawione i uzupełnione" wyszło w r. 1949, trzecie w roku 1951.

Tak więc do dnia dzisiejszego nie ma nowszego tłumaczenia całej Biblii, przełożono tylko poszczególne części (Ewangelie i Księgę Psalmów), przy czym ich wartość przekładowa jest bardzo różna. Najlepiej przedstawia się "Księga Psalmów" (1937), przełożona przez L. Staffa z łaciny.

W Kościele ewangelickim wprawdzie odczuwano potrzebę nowego tłumaczenia Pisma Św. i zajmowano się tym zagadnieniem, lecz Biblii Gdańskiej z r. 1632 nie zdołano zastąpić inną, nowoczesną, zrozumiałą i przystępną. Ewangelicy polscy, mieszkający w trzech różnych państwach, nie mieli dostatecznej ilości odpowiednich sił do dokonania tak poważnego dzieła, jakim jest nowe tłumaczenie. To też z wielkim uznaniem należy ocenić pracę Komisji warszawskiej pod kierunkiem ks. Gustawa Manitiusa, która dokonała rewizji Nowego Testamentu z r. 1632. Warto, chociażby w krótkich słowach, wspomnieć o jej składzie i pracy. Należeli do niej: ks. August Diehl (ewang.-ref.), dyr. Vieweger i prof. Józef Przyborowski, którego miejsce po pierwszej naradzie zajął Jan Papłoński. W ciągu 3 lat Komisja zrewidowała Ewangelię i Dzieje Apostolskie, które wydano w Londynie w r. 1873 r. nakładem Biblijnego Towarzystwa Św. Trójcy. W r. 1878 na wniosek Brytyjskiego Towarzystwa Biblijnego na nowo podjęto pracę i powołano nowy Komitet, do którego weszli: ks. ks. Manitius i Diehl, pp. Papłoński i Fecht. To grono teologów i filologów opracowało rewizję listów apostolskich i Objawienia Św. Jana i na nowo porównało z tekstem greckim część historyczną Nowego Testamentu. Całość wydano w r. 1881 w Wiedniu nakładem Brytyjskiego i Zagranicznego Towarzystwa Biblijnego. Była ta praca nie rewizją, lecz raczej — według słów ks. Manitiusa — nowym przekładem polskim, który z szczerym uznaniem i życzliwością został przyjęty przez ewangielików, podczas gdy współcześnie Nowy Testament, przetłumaczony przez hr. Węgierskiego, z powodu licznych błędów nie przyjął się. Najważniejsze informacje o tych sprawach podał "Zwiastun Ewangeliczny”, (r. 1902, w N-rze 1).

W odrodzonej Ojczyźnie liczba ewangelików polskich wzrosła. Zarówno Kościół jak i nowo zorganizowana nauka teologiczna kazały myśleć o nowym tłumaczeniu Biblii. Powodując się tymi względami przystąpiłem do opracowania nowego tekstu polskiego Pisma Św. Zrazu myślałem o rewizji używanego tekstu, lecz pierwsze próby w tym zakresie przekonały mnie, że znacznie korzystniej i lepiej będzie zabrać się do nowego przekładu, niż dać coś niejednolitego, a tym samym niezupełnie jasnego i poprawnego. Owocem tak pojętej pracy była "Księga Psalmów", z języka hebrajskiego na nowo przełożona, wydana w r. 1937 nakładem "Brytyjskiego i Zagranicznego Towarzystwa Biblijnego". Uwagi tekstowo-krytyczne i zasady przekładu przedstawiłem w rozprawie, drukowanej w "Roczniku Teologicznym" w r. 1937. W następnym roku opublikowałem w T. III "Rocznika" komentarz do Amosa pt.: "Amos. Prorok i proroctwo", w którym podałem także nowe tłumaczenie księgi tego proroka. Inne księgi prorockie, w szczególności: Izajasz, Jeremiasz, Ozeasz były już przed wojną przygotowane do druku. Niestety, powstanie warszawskie zniszczyło nie tylko te, ale i inne rękopisy. Zdołałem uratować tylko Biblię z uwagami, notatkami rewizyjnymi i nowym tekstem większej części ksiąg Starego Testamentu. Po powstaniu zabrałem się do odtworzenia nowego tekstu. Była to niezmiernie żmudna praca.

Potrzeba przygotowania nowego tekstu Pisma Św. dawała się odczuć na wielu odcinkach życia kościelnego. Domagały się go względy liturgiczne, religijno-wychowawcze, misyjno-ewangelizacyjne i naukowe. To też Wydział Teologii Ewangelickiej do swej pracy naukowej włączył sprawę nowego przekładu Pisma Św. Komisja powołana w tym celu w składzie: Ks. W. Niemczyk, Ks. A. Suess, Ks. K. Wolfram i Ks. J. Szeruda (od listopada 1951 r. prof. Bartel) rozpoczęła swe prace pod moim przewodnictwem w lutym 1949 r. Postanowiono przełożyć Nowy Testament. Wstępem do tego dzieła miały być tzw. Perykopy starokościelne, a więc teksty potrzebne w pierwszym rzędzie do użytku nabożeństwowego.

Na jakich zasadach opiera się ta praca?

1. Zgodnie z zasadami stosowanymi w teologii ewangelickiej i w Kościele ewangelickim podstawą przekładu jest tekst oryginalny, a nie łaciński, czyli tzw. Wulgata, która jest oficjalnym tekstem Kościoła katolickiego. Do celów naukowych miarodajną jest "Biblia Hebraica" Rud. Kittela (4-te wyd. z r. 1949, 5-te: 1950), która począwszy od 3-go wydania, przedrukowywanego w następnych, oparta jest na jednym z najstarszych rękopisów, znajdującym się w Bibliotece Publicznej w Leningradzic (B 19A), z r. 1008 naszej ery. Tekst hebrajski w niektórych księgach (prorockich i w księdze Joba) jest bardzo trudny i niejasny. Bardzo często trzeba się posługiwać najstarszymi przekładami greckimi, a więc tzw. Septuagintą z III i II w. prz. Chr., pracą Akwili (ok. r. 130 po Chr.), Symacha (ok. r. 170 po Chr.) i Teodocjana (ok. poł. II w. po Chr.), który w przeciwieństwie do pierwszego tłumaczenia, niewolniczo oddającego tekst hebr., stara się podać przekład poprawną greczyzną, poprawiając tekst Sept. według oryginału. Gdy te źródła pomocnicze zawodzą, trzeba zaglądać do Pięcioksiągu Samarytan, targumów, czyli aramejskich wolnych przekładów Starego Testamentu, do przekładu syryjskiego, tzw. Peszyty (z 2 połowy II w. po Chr.), przede wszystkim do Wulgaty, którą zawdzięczamy ojcu kościoła Hieronimowi (pochodzi ona z lat 390-405).


Karta tytułowa t.zw. Biblii Gdańskiej z 1632r.

Tekst grecki Nowego Testamentu istnieje w różnych wydaniach naukowych i popularnonaukowych. Najbardziej przystępne i najpraktyczniejsze jest wydanie, opracowane przez D. Eberharda Nestlego, po jego śmierci przez syna, Erwina Nestlego: Novum Testamentum Graece. Stuttgart, 17 wyd. z 1941 r. Nowoczesny tłumacz ma do dyspozycji słownik, do Starego Testamentu: Königa, Geseniusa-Buhla i najnowszy L. Köhlera. Do Nowego Testamentu: Mengego, Bauera i Cremera-Kögla. Bardzo dużo wartościowego materiału zawiera kilkotomowe dzieło: Theologisches Wöarterbuch zum Neuen Testament (T. I-IV) G. Kittela i licznych współpracowników. Niemałe znaczenie mają także gramatyki naukowe języków biblijnych: hebrajskiego (Bauera-Leandra I t., Königa, Geseniusza 28 wyd., Bergsträssera-Joüna), aramejskiego (Marti‘ego, Stracka i Bauera-Leandra) greckiego (Blaspa — Debrunnera, 7 wyd. 1943). Najważniejszą pomoc znajdzie teolog w licznych komentarzach biblijnych, które zazwyczaj podają przekład, i w specjalnych monografiach, tudzież rozprawach nt. pojęć biblijnych, np. chesed (miłość, łaska), sedaka (sprawiedliwość), doxa (blask, chwała), pistis (wiara, wierność) itd. Winien zapoznać się z nowoczesnymi przekładami Pisma Św., a więc słowackim, niemieckim, francuskim, angielskim. duńskim, szwedzkim, holenderskim i i. Mając taką pomoc naukową tłumacz będzie dbał o poprawność gramatyczną i filologiczną. To jest pierwsza zasada jego pracy. Jesteśmy dziś w lepszym i szczęśliwszym położeniu niż tłumacze przed 300 lub 400 laty, gdyż rozporządzamy obfitym materiałem porównawczym i wynikami długoletnich, rozległych i wszechstronnych badań. Trzeba także uwzględnić i ten fakt, że korzystamy z doświadczeń religijnych długich wieków, a to dla odczucia i poznania myśli biblijnych ma doniosłe znaczenie.

Zdawałoby się, że teolog uzbrojony w takie środki, jak wyżej podałem, łatwo może pokonać trudności tekstu oryginalnego. Tak nie jest. Często się zdarza, że napotyka on przeszkody, wobec których wszelka wiedza zawodzi. Są pewne wyrazy w Starym i Nowym Testamencie, które tylko na jednym lub kilku miejscach są użyte i nie mają odpowiedników w znanych nam językach starożytnych. Tak np. wyraz: "ed“ w 1 Mojż. 2 w. 6 Biblia Gdańska oddaje go przez: "para", co nie ma uzasadnienia w słownictwie semickim. Starożytne przekłady miały na tym miejscu wyraz: "źródło", co jest prawdopodobniejsze. Bardzo pouczające są w tym względzie doświadczenia Dra M. Lutra. Oto jeden z wielu przykładów: "Im Hiob arbeiten wir also M. Philips, Aurogallus und ich, dass wir in vier Tagen zuweilen kaum drei Zeilen kundten fertigen" (Nad księgą Joba pracujemy, M. Philips, Aurogallus i ja, tak, że niekiedy w 4 dniach możemy przerobić zaledwie 3 wiersze). Lecz wróćmy do przedstawienia dalszych zasad przekładu.

2. Przekład winien być wierny. Należy oddać myśl biblijną danego wersetu i pojęcia, sens każdego wersetu i wyrazu i nic nie pominąć. Typowym przykładem może być: "we" (hebr.) i greckie: "kai“. Oba wyrazy zdają się być sztywnymi, utartymi symbolami językowymi bez wyraźnej treści, a jednak nie zawsze będziemy je tłumaczyli przez: "i", "a“ lub "lecz". Znaczenie ich, zależnie od kontekstu, będzie różne. Przekład wierny jest pod względem filologicznym i teologicznym dokładny. Weźmy kilka przykładów: w 2. Mojż. w. 14 czytamy w hebr. "ehje aszer ehje“, co znaczy: "Jestem, który jestem", a nie: "Będę, który będę", jak ma Gdańska. W Ps. 90 w. 10 czytamy: "a jeśli kto duższy, lat osiemdziesiąt". Tu, jak w innych wypadkach, słowa Lutra: "und wenn es hoch kommt", specjalnie wyraz "hoch" wpłynął na takie ujęcie wyrażenia hebr.: "bigoburot", tłumacząc: "a gdy sił stanie". W Ps. 121, w. 1, jest: "Oczy moje podnoszę na góry, skądby mi pomoc przyszła". W tym psalmie, śpiewanym podczas pielgrzymki do Jerozolimy, modliciel wypowiada swą pytającą i szukającą wiarę; szuka oparcia dla swej duszy wierzącej. Dlatego tłumaczę: "Oczy moje podnoszę ku górom, skąd nadejdzie mi pomoc?" Księgi prorockie nasuwają nadzwyczaj dużo trudności. Oto np. Izajasza 8 w. 20 Gdańska ma: "Do zakonu raczej i do świadectwa; ale jeśli nie chcą, niechże mówią według słowa tego, w którym niemasz żadnej zorzy". Powinno być: "Do nauki i do objawienia, jeśli tak mówić nie będą, nie ma dla nich zorzy". W księdze Ozeasza 13, w. 14 Gdańska ma następujący tekst: "Z ręki grobu wybawię ich, od śmierci wykopię ich. O śmierci! będę śmiercią twoją; o grobie! będę skażeniem twoim; żałość skryta będzie od oczów moich". Mamy w tym wersecie typowy przykład nie wiernego, lecz wręcz niewolniczego tłumaczenia. Zamiast: "Z mocy grobu" jest: "Z ręki grobu" itd. Całość ma brzmieć tak: "Z mocy grobu mamże ich wybawić? Od śmierci ich wykupić? śmierci, podajże zarazy twoje. Piekło, dajże zagładę twoją".

W księdze Izajasza IX, w. 1 czytamy: "Ale jednak nie tak zaćmiona będzie ona ziemia, która uciśnione będzie, jako pierwszego czasu, gdy Bóg dotknął ziemię Zabulon, i ziemię Neftalim; ani jako potem, gdy obciążył ku drodze morskiej przy Jordanie Galileę ludną". W tekście hebr. (8,23) mamy raczej taką myśl: "Bo czyż nie ma zaćmienia to, co znosi ucisk? Dawniej hańbą okrył ziemie Zebulon i ziemię Naftali, ale w przyszłości chwałą okryje drogę morską, Zajordanię i okręg pogan". Gdańska ma w księdze Jeremiasza IX, w 1-2: "Kto mi to da, aby głowa moja wodą była, a oczy moje źródłem łez, abym we dnie i w nocy płakał pomordowanych córki ludu mego. Kto mi da na pustyni gospodę podróżnych, abym opuścił lud mój, i odszedł od nich? bo wszyscy są cudzołożnicy, zgraja przestępników". W obu wersetach mamy na początku niewolniczo przełożoną formułkę życzeniową: mij jitten, tzn. "Oby". Przełóżmy oba wiersze IX, 1 (w hebr. 8,23): "Oby głowa moja wodą była, a oczy moje źródłem łez, bym dniem i nocą mógł opłakiwać poległych córki ludu mego. IX. 2 (hebr. IX, 1) "Obym był na pustyni w schronisku podróżnych, mógł opuścić lud mój i odejść od nich. Bo wszyscy są cudzołożnikami, zgrają oszustów". Podobnych przykładów w księdze proroka z Anatot jest bardzo dużo. Weźmy przykład z księgi Ozeasza (4,1-2): "Słuchajcie słowa Pańskiego, o synowie Izraelscy bo się Pan rozpiera z obywatelami tej ziemi, gdyż niemasz prawdy, ani żadnego miłosierdzia, ani znajomości Bożej w tej ziemi. Krzywoprzysięstwem, i kłamstwem, i meżobójstwem, i złodziejstwem, i cudzołóstwem wylewali z brzegów, mężobójstwo ścigało". Oto nowy przykład tych wersetów: "Słuchajcie Słowa Pana, synowie Izraelscy! Bo Pan ma sprawę z obywatelami kraju; nie ma bowiem prawdy, ani miłości bratniej, ani poznania Boga w kraju. Przysięgają i kłamią, i mordują i kradną, i cudzołożą, gwałt popełniają; a przelew krwi nie kończy się". W proroctwie Amosa mamy widzenie o szarańczy: "To mi ukazał panujący Pan. Oto tworzył szarańczę, gdy najpierw począł odrastać potraw, gdy oto potraw był po pokoszeniu królewskim. A gdy zjadły trawę ziemi, rzekłem: Panujący Panie sfolguj proszę: bo któż zostanie Jakóbowi, gdyż maluczki jest? I żałował Pan tego; a rzekł Pan: Nie stanie się". Nowy przekład brzmi tak: "To mi ukazał Wszechmocny Pan: A oto były poczwarki szarańczy, gdy począł odrastać potraw — a potraw był po kośbie królewskiej —. I było: Gdy poczęła zjadać trawę ziemi, rzekłem: "Wszechmocny Panie! Przebacz! Jakże się ostoi Jakub, wszak on maluczki?" I żałował tego Pan. "Nie stanie się" rzekł Pan".


"Ojcze Nasz" na płytce glinianej z IV wieku

Po tych kilku przykładach z Starego Testamentu przejdźmy do Nowego Testamentu w wydaniu tzw. warszawskim z r. 1881. Weźmy fragment historii kuszenia Jezusa. Ewang. Św. Mateusza 4,1—3: "Wtedy Jezus zaprowadzony został na puszczę przez Ducha, aby był kuszony od diabła. I gdy pościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, potem łaknął. I przystąpiwszy do Niego kusiciel, rzekł: jeśliś jest Syn Boży rzeknij, aby się te kamienie stały chlebem". Nowy przekład ma taki tekst: "Wtedy Duch zaprowadził Jezusa na pustynię, aby go kusił diabeł. Gdy pościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, w końcu łaknął. I przystąpił do niego kusiciel i rzekł: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, aby się te kamienie stały chlebem". W Ewang. Św. Łukasza mamy takie Słowo Jezusa: "Każde królestwo, rozdwojone samo w sobie, pustoszeje, i dom, rozdwojony w sobie, upada. A jeśli i szatan rozdwojony jest sam z sobą, jakże się ostoi królestwo jego? albowiem powiadacie, iż przez Belzebuba wyganiam diabłów. I jeśli ja przez Belzebuba wyganiam diabłów, synowie wasi przez kogóż wyganiają? Dlatego sędziami waszymi oni będą. A jeśli ja palcem Bożym wyganiam diabłów, tedy przyszło do was Królestwo Boże" (11,17-20). Nowy przekład brzmi tak: "Każde królestwo, rozdarte wewnętrznie, pustoszeje, a dom z domem skłócony, upada. Jeśli tedy szatan sam w sobie jest rozdarty, jakoż ostanie się królestwo jego, gdyż mówicie, że ja w imieniu Belzebuba wyganiam złe duchy. Jeżeli zaś ja w imieniu Belzebuba wyganiam złe duchy, to w czyim imieniu synowie wasi wyganiają? Dlatego oni będą sędziami waszymi. Jeśli ja natomiast palcem Bożym wyganiam złe duchy, to w czyim imieniu synowie wasi wyganiają? Dlatego oni będą sędziami waszymi. Jeśli ja natomiast palcem Bożym wyganiam złe duchy, zaiste, znienacka przyszło do was Królestwo Boże". Porównajmy także teksty Ewang. Św. Jana 1,19-23: "A takie jest świadectwo Janowe, gdy posłali Żydzi z Jerozolimy kapłanów i lewitów, aby go pytali: ty kto jesteś? I wyznał, a nie zaprzeczył; i wyznał: ja nie jestem Chrystus. I pytali go: cóżeś tedy? Elijasz jesteś? A on rzecze, nie jestem. Prorok jesteś? Odpowiedział: nie jestem. Rzekli mu tedy: kto jesteś, żebyśmy odpowiedź dali tym, którzy nas posłali. Cóż powiadasz o sobie? Rzekł: jam jest głos wołającego na puszczy: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział Izajasz prorok". Weźmy teraz pod uwagę nowy tekst: "A takie jest świadectwo Jana, gdy Żydzi z Jerozolimy wysłali kapłanów i lewitów, aby go zapytali: Kim jesteś? I wyznał: Ja nie jestem Chrystus. I zapytali go: Cóż więc? Eliasz jesteś? A on odpowiedział: Nie jestem. Prorok jesteś? odpowiedział: Nie. Rzekli mu więc: Kto jesteś, abyśmy mogli odpowiedź dać tym, którzy nas posłali. Cóż powiadasz sam o sobie? Rzekł: Jam jest głos tego, który woła na pustyni: Prostujcie drogę Panu, jako rzekł Izajasz prorok".

Przytoczone fragmenty z Nowego Testamentu wzięte są z tekstów, przygotowanych przez wyżej wymienioną Komisję.

Podaję jeszcze inny fragment: 2 Kor. 5,6. Tekst przekładu warszawskiego nie jest poprawny: "Przetoż mamy zawsze ufność i wiemy, że mieszkając w ciele, odchodzimy od Pana". Co to znaczy? Powinno być tak: "Przeto zawsze jesteśmy dobrej myśli i wiemy, że póki żyjemy w ciele, przebywamy na obczyźnie, zdala od Pana".

To nas prowadzi do podkreślenia innej zasady przekładu.

3. Przekład winien być jasny. Nie mamy w języku polskim komentarzy lub dzieł pomocniczych, któreby ułatwiły nam zrozumienie tekstu ksiąg świętych. Dlatego też tym więcej trzeba poświęcić uwagi jasnemu i zrozumiałemu ujęciu tekstu. Niech nam to wyjaśnią przykłady.


Fragment t.zw. papirusu Rylandsa (pocz. II wieku).
Zawiera wiersze z 18 rozdz. Ew. Św. Jana

W I Mojż. 2,18 jest: "pomoc, któraby była przy nim", zamiast: "pomoc stosowna dla niego". W rozdz. 3,23 jest, "I wypuścił" zam. "wydalił", w 4,1: "Otrzymałam męża od Pana", zam. "uzyskałam dzięki Panu męskiego potomka" — w 4,11: "przeklętym będziesz na ziemi" zam.: "wyklęty będziesz z ziemi..." w 4,13: "większa jest nieprawość moja, niżby mi ją odpuścić miano" zamiast: "zbyt wielką jest moja wina, by mi ją przebaczono" — w 1 Sam. 28,13: "Widziałam bogi występujące z ziemi" zam. "widzę ducha występującego..." — w 1 Król. 1,21: "inaczej stanie się... że będziemy ja i syn mój, jako grzesznicy" zam.: "wówczas ja i syn mój odpokutujemy za to“ — w Izaj. 5,1: "Zaśpiewam teraz miłemu memu" zam.: "Zaśpiewam teraz o mym miłym..." - Izaj. 53,9: "Który to lud podał niebożnym grób jego" zam: "I wyznaczono wśród bezbożnych grób jego, a wśród zbrodniarzy mogiłę jego" . Z nowego Testamentu: Rzym. 13,11: "A to, wiedząc czas, że przyszła godzina, abyśmy się już ze snu obudzili" zam.: "A to czyńcie, znając czas, że już pora, abyście ze snu powstali". W 2 Kor. 6,1: "Jako współpracownicy napominamy was, abyście nie nadaremno łaskę Bożą przyjmowali" zam.: "Lecz jako współpracownicy napominamy także, by łaska Boża, którą przyjęliście, nie była daremna" — w Gal. 3.25: "Ale gdy przyszła wiara, już nie jesteśmy pod przewodnikiem" zam.: "Ale gdy przyszła wiara, już nie jesteśmy pod nadzorem pedagoga" — w liście do Filip. 2,5: "Albowiem niech w was będą te same myśli, jakie i w Chrystusie Jezusie" zam.: "Bądźcie tej myśli, co i Jezus Chrystus".

4. Przekład winien być także pod względem językowym poprawny. Wszystkie starsze tłumaczenia Pisma Św. wiernie zachowały wyrażenia i frazesy właściwe tylko językowi hebrajskiemu i greckiemu biblijnemu. Tu należą takie wyrażenia i frazesy jak "śmiercią umrzesz" (1 Mojż. 2,17). "nazywać imię" (Izaj. 7,14), "żadne ciało" zam. "żaden człowiek", "kości moje" zam. "ciało moje", "rano wstawając i posyłając" zam. "nieustannie posyłałem" (Jer. 7,25), "rogi ołtarza" zam. "narożniki ołtarza", wyraz: "syn" w takich połączeniach: jak "syn oślicy" zam. "źrebię o.", "syn pokoju" zam. "zwolennik p.“, "syn piekła", "s. prorocki", "s. światłości" itd. Język hebrajski często stosuje zaimek dzierżawczy którego my nie używamy, jeżeli tego sens nie wymaga. Np. "Objawił Pan zbawienie swoje; przed oczyma pogan oznajmił sprawiedliwość swoją" (Ps. 98,2); w tym wersecie bez zaimków "swoje", "swoją" myśl jest jasna. To samo mamy w greckim Nowym Testamencie pod wpływem hebr. Biblia Gdańska ma bardzo dużo wyrażeń i form starych, które dziś mają inne znaczenie albo są zgoła niezrozumiałe. Czytamy o kapłanach egipskich, że mieli "obrok postawiony od Faraona" (1 Mojż. 47,22), podobnie o królu Joachynie, że "obrok jemu naznaczony, obrok ustawiczny" (Jerem. 52,34) i i.

Nowy Testament warszawski przejął dużo wyrażeń w języku potocznym i literackim już nieużywanych. Tłumacze niewątpliwie chcieli nadać tekstowi charakter archaiczny, tj. starodawny, uroczysty.

Teksty starożytne mają to do siebie, że mimowoli skłaniają tłumacza do naśladowania oryginału starymi formami i wyrażeniami. Tym bardziej jest to zrozumiałe w tekstach biblijnych. Jak wykazały nowsze badania gatunków literackich i rytmiki, opowiadania 1 Mojżeszowej, ksiąg Samuelowych i Królewskich, nie mówiąc o mowach prorockich, mają swoją rytmikę, podniosły styl i budowę odbiegającą od szablonu opowiadań historycznych. Tak np. opowiadanie o stworzeniu świata (1 Mojż. 1-2,4) ma formę hymnu. Należałoby i w przekładzie naśladować choćby po części ten charakter opowiadania, a można to uczynić przez dobór odpowiednich starszych wyrażeń, przez szyk wyrazów i właściwy rytm. Sprawa nadawania tekstom biblijnym charakteru starodawnego czyli tzw. archaizacja tekstu przekładu jest bardzo trudnym zagadnieniem. Sądzę, że należy być raczej oszczędnym a nie hojnym i szczodrym w stosowaniu wyrazów i form dawnych. Właściwie nie należałoby ich używać w Bibliach lub wyjątkach, przeznaczonych do prywatnego czytania. Inaczej ma się rzecz z tekstami liturgicznymi, które winny mieć styl podniosły, uroczysty. Tak się przedstawiają zasady przekładu Pisma Św., w szczególności Nowego Testamentu, którym się zajęła specjalna Komisja, biorąc za podstawę swej pracy na początku perykopy starokościelne. Podaję kilka prób jej nowego przekładu zarówno ze Starego jak i Nowego Testamentu.

Ewangelia starotestamentowa na Narodzenie Pańskie (Izajasza 9,2-7), brzmi tak:

"2. Lud, który chodzi w ciemności, ujrzy światłość wielką, nad mieszkańcami ziemi mroków światłość zajaśnieje. 3. Udzielisz mnóstwo wesela, sprawisz wielką radość, weselić się będą przed Tobą, jak się weselą w żniwa, jak się radują przy podziale łupów. 4. Bo jarzmo ciążące na nim i kij smagający jego plecy, pręt jego dozorcy połamiesz jak w dzień klęski Madianitów. 5. Bo każdy but, kroczący z hukiem i płaszcz krwią zbroczony będzie spalony, stanie się pastwą płomieni. 6. Bo dziecię nam się narodziło, syn nam jest dany; i spocznie władza na jego barkach i nazwą go: Cudowny Radca, Bóg mocarny, Ojciec wieczny, Książe pokoju. 7. Potężna będzie władza i pokój nieskończony na tronie Dawida i w jego królestwie, bo ją utrwali i oprze na prawie i na sprawiedliwości, odtąd aż na wieki. Dokona tego żarliwość Pana Zastępów".

Lekcja starotestamentowa na Dzień Oczyszczenia Marii Panny (Malachiasz 3,1-4):

"1. Oto ja posyłam posłańca mego, a ten przygotuje drogę przed obliczem moim, i nagle przyjdzie do świątyni swojej Pan, którego szukacie, oto już przychodzi posłaniec przymierza, za którym tęsknicie — mówi Pan Zastępów. 2. Lecz któż zniesie dzień przyjścia Jego, i któż ostanie się, gdy On się zjawi? gdyż On jest jak ogień odlewacza i jak ług blacharzy. 3. I usiądzie, wytapiając i czyszcząc srebro, i oczyści synów Lewiego i przepławi ich jak złoto i srebro, i przynosić będą Panu prawe ofiary. 4. I miłą będzie Panu ofiara Judy i Jeruzalemu, jak za dni dawnych i jak w latach starożytnych".


Rękopis z IV wieku, t.zw. Codex Sinaiticus

Ewangelia na 1 niedzielę Adwentu (Mat 21,1-9):

"1. A gdy się przybliżyli do Jerozolimy i przyszli do Betfage, na górą Oliwną, wtedy Jezus posłał dwu uczniów, 2. Mówiąc im: Idźcie do wsi, która jest przed wami, a znajdziecie niebawem oślicę uwiązaną i oślę z nią; odwiążcie i przywiedźcie mi je. 3. A jeśliby kto rzekł wam coś, powiedzcie, że Pan ich potrzebuje, a zaraz puści je. 4. A to się stało, aby się wypełniło, co powiedziano, przez proroka, mówiącego: 5. Powiedzcie córce Syjońskiej, oto król twój przychodzi do ciebie łagodny i siedzący na oślicy i na źrebięciu podjarzemnej. 6. Poszli więc uczniowie i uczynili jak im rozkazał Jezus. 7. Przywiedli oślicę i źrebię i włożyli na nie szaty i posadzili Go na nich. A wielkie mnóstwo ludu rozpostarło swe szaty na drodze, inni zaś obcinali gałązki drzew i słali na drodze. 9. A rzesze, które Go poprzedzały i które za Nim podążały, wołały mówiąc: Hosanna Synowi Dawidowemu! Błogosławiony, który przychodzi w imieniu Pańskim, Hosanna na wysokościach. 10. A gdy wjechał do Jerozolimy, poruszyło się całe miasto, mówiąc: Któż to jest? 11. Rzesze zaś mówiły, to jest prorok Jezus, ten z Nazaretu galilejskiego".

Ewangelia na 1 niedzielę Postną (Mat 4,1-11):

"1. Wtedy Duch zaprowadził Jezusa na pustynię, aby Go kusił diabeł. 2. Gdy pościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, w końcu łaknął. 3. I przystąpił do Niego kusiciel i rzekł: Jeśli jesteś synem Bożym powiedz, aby te kamienie stały się chlebem. 4. A On odpowiadając rzekł: Napisane jest: Nie tylko chlebem żyje człowiek, ale każdym Słowem, które pochodzi z ust Bożych. 5. Wtedy Go wziął diabeł do miasta świętego i postawił Go na szczycie świątyni. 6. I rzekł Mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się na dół. Albowiem jest napisane, iż Aniołom Swoim rozkaże o Tobie, a na rękach Cię poniosą, abyś nie zranił o kamień nogi Swojej. 7. Jezus mu rzekł: Napisane jest również: Nie będziesz kusił Pana Boga swego. 8. Znowu Go wziął diabeł na bardzo wysoką górę i pokazał Mu wszystkie królestwa świata i wspaniałość ich. 9. I rzekł Mu: To wszystko Ci dam, jeśli upadniesz i złożysz mi pokłon. 10. Wtedy mu rzekł Jezus: Idż precz, szatanie. Albowiem napisane jest: Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko Jemu służyć będziesz. 11. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i służyli Mu".

Z lekcji apostolskiej Rzym. 13,11-14 na 1 niedzielę Adwentu:

"11. A to czyńcie znając czas, że już pora, abyście ze snu powstali, albowiem teraz bliżej nas jest zbawienie, niż kiedyśmy uwierzyli. 12. Noc przeminęła, a dzień się przybliżył. Odrzućmy tedy uczynki ciemności, a obleczmy się w zbroję światłości. 13. Postępujmyż przystojnie jak za dnia, nie w biesiadach i pijaństwach, nie w rozpuście i rozwiązłości, nie w swarach i zazdrości. 14. Ale obleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa, nie czyńcie o ciało starania, które by wzbudzało pożądliwości".


Rękopis z 1008 r. po Chr. znajdujący się
w Biblitece publicznej w Leningradzie.
Na fotografii tekst 4 Mojż. 26,13-42

Hymn apost. Pawła o miłości na niedzielę zapustną, Estomihi (1 Kor. 13):

"1. Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał, byłbym miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym. 2. I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, niczym nie jestem. 3. I choćbym rozdał całe moje mienie, i choćbym ciało swe wydał na spalenie, a miłości bym nie miał, nic mi to nie pomoże. 4. Miłość jest wielkoduszna, pełna dobroci jest miłość, nie zazdrości, miłość nie jest chełpliwa, nie nadyma się. 5. Nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka dla siebie korzyści, nie unosi się, nie myśli nic złego. 6. Nie raduje się z niesprawiedliwości, ale się współraduje z prawdy. 7. Wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi. 8. Miłość nigdy nie ustaje. Bo, jeśli są proroctwa, przeminą, jeśli języki, ustaną, jeśli wiedza, straci znaczenie. 9. Bo cząstkowa jest nasza wiedza i cząstkowe nasze prorokowanie. 10. Lecz, gdy nastanie doskonałość, to, co cząstkowe, przeminie. 11. Gdy byłem dziecięciem, mówiłem jak dziecię, myślałem jak dziecię, rozumowałem jak dziecię. 12. Lecz gdy na męża wyrosłem, zaniechałem tego, co dziecięce. 13. Teraz bowiem widzimy jakby w zwierciadle, w kształcie zagadkowym, ale potem twarzą w twarz. Teraz poznanie moje jest cząstkowe, ale potem poznam tak, jak jestem poznany. 14. Teraz więc pozostaje: wiara, nadzieja, miłość, te trzy. Lecz z nich największa miłość".

Lekcja na 1 niedzielę Postu (Invocavit): 2 Kor. 6,1-10.

"1. Lecz jako współpracownicy napominamy także, by łaska Boża, którą przyjęliście, nie była daremna. 2. Powiedziano bowiem: W czasie upragnionym wysłuchałem cię, a w dniu zbawienia wspomogłem cię; oto teraz czas wielce upragniony, oto teraz dzień zbawienia. 3. Nie dajemy w niczym żadnego zgorszenia, aby nie było wyszydzone usługiwanie. 4. Lecz we wszystkim okazujemy się sługami Bożymi: w wielkiej cierpliwości, w uciskach, w potrzebach, w utrapieniach. 5. Pod razami, w więzieniach, w rozruchach, w trudach, w czuwaniu, w postach. 6. W czystości, w poznaniu, w wielkoduszności, w dobroci, w Duchu Świętym, w miłości nieobłudnej. 7. W głoszeniu prawdy, w mocy Bożej, z orężem sprawiedliwości na prawo i lewo. 8. W chwale i hańbie, w zniesławieniu i czci, jako zwodziciele a jednak prawdomówni. 9. Jako nieznani, a jednak znani, jako umierający, a oto żyjemy, jako karani, a jednak niedobici. 10. Jako zasmuceni, jednak zawsze radujący się, jako ubodzy, jednak wielu wzbogacający, jako nic nie mający, a jednak wszystko posiadający".

Podaje jeszcze lekcję na niedzielę Palmową (Filip. 2,5-11):

"5. Bądźcie tej myśli, co i Jezus Chrystus, 6. który, będąc w postaci Bożej, nie poczytał tego za łupiestwo, by być równym Bogu. 7. Lecz wyzbył się boskości i przyjął postać sługi, stał się podobny ludziom i z postawy okazał się człowiekiem. 8. Poniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci i to śmierci krzyżowej. 9. Dlatego też Bóg nader Go wywyższył i obdarzył imieniem ponad wszelkie imię. 10. Aby w imieniu Jezusa zginały się wszystkie kolana na niebie i na ziemi i pod ziemią. 11. I wszelkie języki wyznawały, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca".

Oto kilka prób nowego przekładu w jego I fazie. Gdy wszystkie perykopy będą przełożone, całość jeszcze raz będzie dokładnie zbadana i następnie przedstawiona wybitnym językoznawcom, przede wszystkim polonistom do oceny. Po ukończeniu tej pracy Komisja, da Bóg, przystąpi do przekładu całego Nowego Testamentu. Jednocześnie Komisja będzie mogła zapoznać się z moim tłumaczeniem ksiąg Starego Testamentu. Kościół niebawem będzie mógł korzystać z nowego tekstu perykop, w skład których wchodzą także wyjątki z Starego Testamentu.

Ks. dr Jan Szeruda

Artykuł dodano: 20 czerwca 2016 r.
 

Zostaw komentarz

Komentarz: 


Podpis:     
Przepisz kod: 
 


Nadesłane komentarze

  • ~John Belushi1 mies. 15 dni temu [Piątek, 10 lutego, g.6:29]
  • artykuł ten ukazał się w „Strażnicy Ewangelicznej” (nr 4 z 1952 r.), „Chrześcijanin” z roku 1959 zawiera tylko przedruk. warto to uzupełnić [Odpowiedz]
  • [~BP] Dodałem stosowne uzupełnienie. Dziękuję za informację.